Tak naprawdę kochać Demi zaczęłam w marcu, kwietniu czyli niedawno. Byłam wtedy ogromnie szczęsliwa. Ale jak to w życiu bywa - chrzani się. Kilka sprawy sprawiło że posmutniałam, miałam zły humor. Wtedy właśnie zaczęłam nałogowo słuchać, czytać o Demi. Tak wiem wiele ludzi kojarzy ją z Disney Channel, Camp Rock czy czymś innym. Nie! My Lovatics mówimy stop takim ludziom!. Widząc hejty które lecą na Demetrię typu "gwiazdka disneya", "jaka gruba" itp. chce mi się wymiotować.To jest dorosła kobieta o niesamowitym głosie. Gdyby te wszystkie anonimy widziały ile ona przeszła. Co tą gwiazdę spotkało w życiu. Jak za przeproszeniem dostała w tyłek. To może zmienili by zdanie. Nie każę od razu jej uwielbiać, kochać - wystarczy szanować. Życie nie polega na obrażaniu i najeżdżaniu na innych.
Tak na prawdę dzieki Demi otworzyłam się na świat. Pokochałam ludzi, zaczęłam szanować bliskie mi osoby. Ona w swoich piosenkach ma takie emocje jakich brakuje w dzisiejszym świecie. Daje siłę, pokazuje że można walczyć z swoimi słabościami, nawykami. Opisuje jak naprawdę jest. Nie koloruje świata. Śpiewa z sercem, zaangażowaniem. Nie zależy jej wyłącznie na sławie, pieniądzach ale na fanach. Ja osobiście słuchając "Skyscraper" płaczę. Ta piosenka mnie tak wzrusza że masakra. W złych momentach, kiedy już nie daję rady słucham jej i czuję że Demi jest ze mną. Gdyby mogła powiedziała by "don't worry, everything will be good". To ona pokazała mi świat z innej strony. Przekonuje mnie że warto walczyć, nie poddawać się. Można spełniać swoje najgłębsze marzenia bez względu na wszystko. To ona daje mi wiarę i siłe że z dnia na dzień musi być lepiej. Nie ma dnia w którym bym nie słuchała jej piosenek. Wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy kim tak naprawdę jest Demetria Devonne Lovato.
Warto również obejrzeć film "Stay Strong" poświęcony Demi. Pokazuje on walkę jaką stoczyła. Opowiada ile przeszła, ile ją to kosztowało. Niesamowite jest to że potrafi o tym mówić. To kolejny powód by ją szanować. Z ręką na sercu nie rozumiem ludzi. Widząc hejty, obelgi na jej temat robi się smutno. A wiecie co jest najgorsze? Że wiele ludzi nie chce się przyznać że słucha np. Demi, Justina Biebera czy One Direction a dlaczego ? Bo się wstydzą. Mówią "a to takie chwilowe gwiazdki" albo "wypromował ją/ich Disney - nie przyznam się że go/ją/ich lubie bo to dziecinne". Osobiście spotkałam się z taką sytuacją. Powiedziałam przy koleżankach z klasy że lubię Demi to zaczęły się po kryjomu śmiać. Fakt miłe to nie było ale wolałam się nie wdawać w dyskusje.
Podsumowując : kocham Demi za to jaka jest. Za jej determinacje, siłę, charakter i osobowość. Pokazała że potrafi być silna. Cenię i szanują ją za to. A teraz apel do wszystkich lovatic, directioner itd. NIE WSTYDŹCIE SIE TEGO. Dołączcie do tej jednej wielkiej rodziny.
Lustro kłamie. Nie pokazuje tego, co jest w środku. I może powiedzieć ci, że jesteś pełen życia, to niesamowite, co możesz ukryć, uśmiechając się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz